Ari

Ari

Są dwa powody, żeby przedstawić tutaj piłkarza występującego pod pseudonimem ARI. Główny jest taki, że ten właśnie zawodnik został niedawno pierwszym w historii czarnoskórym reprezentantem Rosji.

Sprawa to bez precedensu. Kilka lat temu w ramach cyklu o ciemnoskórych pionierach europejskich reprezentacji pisałem o Rosji, że kilkukrotnie były już przymiarki, aby narodową koszulkę przywdział naturalizowany piłkarz o ciemniejszym odcieniu skóry. Było to jednak problematyczne nie tyle z powodów sportowych, o ile ze względu na społeczny opór (albo obawę przed nim):

Rosjanie mieli już dwukrotnie możliwość skorzystania z naturalizowanych zawodników. Pierwszym takim przypadkiem był wieloletni obrońca Spartaka Moskwa Kameruńczyk Jerry Tchuisse (krążyły również plotki na temat podobnej sytuacji ówczesnego drugiego ciemnoskórego zawodnika Spartaka  – Robsona; wedle moich informacji nie były one prawdziwe). Został on obwołany najlepszym obrońcą ligi rosyjskiej w 2000 roku, a rok później otrzymał już obywatelstwo rosyjskie. Selekcjoner Oleg Romancew nawet powołał go na jeden mecz w 2001 roku, ale nigdy potem nie skorzystał już z jego usług. Więcej o sprawie tutaj. Tchuisse koniec końców zagrał w kadrze Kamerunu, ale do końca kariery występował w rosyjskich klubach.

Świeższy przypadek to Wellinton. Brazylijczyk ten w Spartaku Moskwa gra od 2007 roku, a w latach 2009 i 2010 zostawał królem strzelców. Podobno wyraził on chęć gry w rosyjskiej reprezentacji, ale spotkał się z bardzo silnym oporem.

W ostatnich latach jednak sporo pozmieniało się w kwestii rosyjskiej kadry. Rosjanie naturalizują na potęgę, część ich składu to w zasadzie zagraniczny import. Na MŚ 2018 występował Mario Fernandes, w meczach towarzyskich grał zaś bramkarz Guilherme. Poza tym w ich obronie hasali Niemcy i Gruzin. Zrobił się zatem organizacyjny klimat na naturalizacje, choć wciąż trudno powiedzieć jak odnoszą się do tego kibice.

Skąd w ogóle wziął się Ari w rosyjskim futbolu? To piłkarz ze sporym doświadczeniem w europejskiej piłce. Na Stary Kontynent przybył w 2006 roku. Trafił do Szwecji i od razu w barwach Kalmar FF został królem strzelców tamtejszej ligi. Następnie zaliczył 2,5 roku w holenderskim AZ Alkmaar i przeniósł się do Rosji. Tam wyrobił sobie markę jednego z najlepszych napastników ligi: trzy lata w Spartaku Moskwa, cztery w FK Krasnodar, 1,5 w Lokomotiwie Moskwa, a od lipca 2018 znowu Krasnodar. Jego urobek u naszych wschodnich sąsiadów to 192 mecze i 56 goli.

O Arim w Sbornej mówiło się już w 2017 roku, ale zawodnik długo nie otrzymywał rosyjskiego obywatelstwa. Nowy paszport odebrał dopiero w lipcu 2018. W kadrze wystąpił cztery miesiące później. W listopadzie zaliczył dwa mecze: towarzyski z Niemcami (0:3) i w ramach LN ze Szwecją (0:2).

Mając na uwadze rozdawane chętnie piłkarskie paszporty można spodziewać się, że wkrótce w kadrze Rosji pojawią się kolejni naturalizowani zawodnicy.

Drugim z powodów, o którym dziś piszę o Arim są jego 33. urodziny. Chłop już stary, więc wypada mu życzyć zdrowia!

P.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *