Frankowski strzela w Jagiellonii. Szombierkom

(fot. www.jagiellonia.neostrada.pl)

Kadra wówczas II-ligowej Jagiellonii na rundę wiosenną sezonu 1991/92:
Na górze: M. Sawicki, Manelski, J.Szugzda, masażysta, Romaniuk, Niefiodow, Dymek; po środku: Z. Szugzda, Bogusz, Jurkowski, Chańko, Giedrojć, Ambrożej, Bartnowski; na dole: Grzanka, Citko, Zająckowski, Raczkowski, Szerszenowicz (trener), Gaszyński (asystent), Frankowski, Ostrowski, Witkowski, Sołodownikow

W tamtym sezonie na zapleczu ekstraklasy 17-letni Tomasz Frankowski nie strzelił w trzech meczach ani jednego gola. Trafił za to w spotkaniu 1/8 finału Pucharu Polski z Widzewem Łódź (20.11.1991, Jagiellonia – Widzew 1:3 Frankowski 78 – Chałaśkiewicz 22, Kosowski 39, Cisek 63). II liga grała jeszcze wówczas w dwóch grupach. I grupę wygrała Pogoń Szczecin przed Szombierkami Bytom, z grupy II awans uzyskała Siarka Tarnobrzeg i Jagiellonia, która wyprzedziła Stal Rzeszów lepszym bilansem bramkowym.

Sezon 1992/93. Po awansie zespół z Białegostoku zbiera praktycznie od wszystkich tęgie lanie. Dorobek outsidera ekstraklasy to 9 punktów w 34 meczach (2 zwycięstwa i 5 remisów).

16 lat temu Tomek Frankowski zagrał w I lidze dla Jagi dziewięć meczów:
Jagiellonia – Ruch 0:3 46-90 minuta
Jagiellonia – Widzew 0:3 1-75 minuta
Śląsk – Jagiellonia 2:1 1-90 minuta
Jagiellonia – GKS Katowice 0:0 1-90 minuta
Jagiellonia – Szombierki Bytom 2:3 1-90 minuta
Pogoń – Jagiellonia 1:0 46-90 minuta
Siarka – Jagiellonia 2:0 75-90 minuta
Jagiellonia – Górnik 2:2 46-90 minuta
Jagiellonia – Stal Mielec 0:5 63-90 minuta

Wyróżniłem mecz z Szombierkami z oczywistego powodu. Podczas niego, 7 października 1992 roku Frankowski strzelił swojego debiutanckiego gola w ekstraklasie. Pierwszego dla Jagiellonii na najwyższym szczeblu rozgrywek.

7.10.1992 Jagiellonia Białystok – Szombierki Bytom 2:3 Frankowski 68 k, J. Szugzda 43 – Orzeszek 46, Kluge 60, Krygier 80
Jagiellonia: Heller – Bartnowski, Ambrożej, Manelski, Jurkowski, Z. Szugzda (Ostrowski), Bogusz, J. Szugzda, Grzanka (Citko), Chańko, Frankowski
Szombierki: Ambrosiewicz – Fusek, Kluge, Mirek, Krygier, Książek, Cichecki, Orzeszek, Świstek, Kandziora, Woźnica

I jedynego – aż do soboty.

 

Wychowankowie Jagiellonii to temat na osobną notkę. Franek, mój ulubieniec, to też materiał na solidną epopeję. Na razie cieszmy się razem z Białymstokiem, w tym trudnym dla niego czasie. Szkoda, że ostecznie nie przyszedł Skoro, ale i dla samego Frankowskiego będę im kibicował. A hasło promujące – i tak rewelacja: ”Skoro Franek w Jadze, biorę karnet”.

 

B.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *